Do You listen to Blur or Oasis?

Image

Kiedy 17 lat temu żaden z moich rówieśników nie był jeszcze świadomym słuchaczem, Wielką Brytanią wstrząsnęła wojna. Jej efekty są moim zdaniem jednymi z ostatnich wielkich produktów muzyki brytyjskiej. Nie jest tajemnicą, że z tamtejszym rynkiem  w ostatnich latach jest słabo, a brit pop, z którego Brytyjczycy mogli być dumni pomału odchodzi w zapomnienie. Mowa oczywiście o Wielkiej Wojnie Britpopowej (Battle of Britpop) z 1995 roku, rozgrywanej pomiędzy Oasis i Blur.

Sam britpop wywodzi się z tzw. sceny niezależnej początku lat 90. Miał być odpowiedzią z Wysp na rozwój grunge’u w USA. Brzmieniowo przeważało gitarowe, lekko popowe brzmienie, nawiązujące do stylistyki m.in. The Beatels. Szczyt popularności przeżywał właśnie w latach 90, a obecnie trochę się o nim zapomina. Szczególnie, kiedy główni przedstawiciele zamiast dalej tworzyć świetną muzykę, toczą jakąś podjazdowo- rodzinną wojnę. Chodzi oczywiście o Oasis i braci Gallagher, których wewnętrzne animozje zdecydowanie rozwalają spuściznę, jaką po sobie zostawili. Ale to jest temat na dłuższą debatę.

W 1995 roku pytanie „Słuchasz Blur czy Oasis?” znaczyło tyle, co dla kibica piłkarskiego „Jesteś za Wisłą czy Cracovią?”. Jedni fani nie znosili drugich, a to po której stronie się opowiedziałeś, definiowało jakim człowiekiem jesteś. Oba zespoły zaczynały w podobnym czasie i w podobny sposób, a liderzy darzyli się całkiem ciepłymi uczuciami. Jednak gdy w grę weszły pieniądze i popularność zrobiło się nie przyjemnie. Zdrowa rywalizacja jest potrzebna i może być siłą napędową do tworzenia. Jednak to co się działo pomiędzy Blur i Oasis mocno wymknęło się z pod kontroli.

Grupy na przemian zajmowały pierwsze miejsce w brytyjskich rankingach, sprzedawały podobną ilość płyt i miały równie liczne rzesze oddanych fanów. Zazdrość i rywalizacja były tak duże, że pewnego dnia Noel Gallagher powiedział “I hate that Alex and Damon. I hope they catch Aids and die.” Szybko się z tych słów wycofał, ale niesmak pozostał. Rozejm nastał jeszcze w latach 90, kiedy obie strony doszły do wniosku, że tak na prawdę nic przeciwko sobie nie mają, a nawet szanują swoją twórczość. Potwierdzili to oficjalnie w ubiegłym roku na gali Brit Awards, kiedy to Noel i Damon pozowali przytuleni do zdjęć, a Damon nawet złożył gratulacje na ręce rywala (Noel został na tej gali uhonorowany).

Jak o całym zamieszaniu myśleli główni zainteresowani mówią słowa Damona:

“We couldn’t be more different. To call us both part of a movement was laughable really. Blur and Oasis were stapled together at the head which wasn’t healthy for either of us. Every country plays out their national story through music and it became open season for people to wax lyrical about the British condition, using us and Oasis as a metaphor for it. In England, it seemed to be about the class struggle. We were deemed to be middle-class southerners, even though in Graham’s case that’s far from the truth, and Oasis were working-class northerners.”

Co ta wojna tak na prawdę zmieniła? Może nie zmieniła wiele, ale wypromowała godziny świetnej muzyki, bez której ja dzisiaj nie wyobrażam sobie swojego odtwarzacza. Jeżeli takie mają być efekty, to muzycznych wojen może być więcej!

Łapcie moje dwa ulubione kawałki:

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: