Bubbles

Image

Okazuje się, że z kilkoma instrumentami, komputerem i ogromnym talentem da się tworzyć muzykę. Przez duże M. Bo co się dzieje, gdy młody i piekielnie zdolny krakowianin zamknie się na dwa miesiące w domu i zacznie tworzyć? Prawdopodobnie powstanie coś dobrego. Pewnie dobra płyta.

Piotr Madej jeszcze nie wygląda jak gwiazda, nie mówi jak gwiazda i ma tylko 24 lata. Napisałam jeszcze, bo z całą pewnością niedługo się to zmieni. “Something of an End” Patricka the Pan (za którym stoi Piotr) jest delikatną, emocjonalną, przemyślaną, spójną i dojrzałą  płytą. Niekiedy niepokoi nasilającym się basem i męskim wokalem, innym razem leciutko dotyka dźwiękiem pianina i żeńskim chórkiem. Zaskakuje tekstami, muzycznymi rozwiązaniami i swoistą oryginalnością. Zostawia duży niedosyt tak, że aż chce się jej posłuchać jeszcze i jeszcze raz.

Płyta broni się sama, bez marketingowego szumu, bo o samym Patrick The Pan wiadomo nie wiele. Robi się jednak o nim coraz głośniej i oby tak zostało, bo z tego projektu (jak z nie wielu polskich) możemy być dumni. Bardzo.

http://patrickthepan.pl/

Advertisements
Tagged , , ,

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: