Tag Archives: blues

Gdy aktor zaczyna śpiewać…

Image

W znaczącej większości przypadków śpiewający aktor nie oznacza niczego dobrego. Wiadomo, aktor powinien przede wszystkim grać, a muzykę zostawić ludziom o wrażliwości odpowiedniej do wykonywania tej sztuki. Ludzki brak samokrytyki zbyt często powoduje, że “wielofunkcyjnych” aktorów i aktorek na scenie muzycznej pojawia się więcej i więcej. Czy aktor powinien bawić się w muzykę? Jeśli nazywa się Hugh Laurie to zdecydownie tak! Z dużą dozą ostrożności podeszłam do “Didn’t it rain”, zwłaszcza, że nie słyszłam debiutanckiej płyty. Bałam się, że jedynym zdaniem, z jakim będę w stanie się zgodzić po przesłuchaniu tej płyty będzie: “Send me to the ‘Lectric chair”. Na szczęście bardziej nie mogłam się mylić.

Laurie udowadnia, że ma do zaoferowania nieskończenie więcej niż postać Doktora House’a. Fani dobrych blusowych brzmień, którym brakowało odświeżenia pewnych numerów, znajdą na tej płycie utwory W.C. Handy, Morton’a i Little Brother Montgomery. Wszystko podane w niesamowicie smacznej oprawie muzycznej, ze znakomicie “staro” brzmiącym pianinem i towarzyszącym mu saksofonem, w klasycznych aranżacjach. Śmiało można zamknąć oczy i przenieść się do lat pięćdziesiątych, do pachnącej cygarami knajpy, w samym środku Nowego Orleanu.

Nie tylko instrumentalna warstwa brzmi genialnie. Najbardziej zaskakujący jest sam Laurie. Z charakterystyczną, dość sporą dawką poczucia humoru, słyszalną na przykład we wspomnianym juz “Send me to the ‘Lectric chair” czy “The Weed Smoker’s Dream”, delikatnie zmienia barwę głosu w zależności od nastroju piosenki, sprawiając wrażenie, że wokalistów jest co najmniej kilku. Wokalnie świetne są też wokalistki wspomagające aktora- Gaby Moreno i Jean McClain.

Warsztat aktora w tym przypadku absolutnie nie przeszkadza, nie wprowadza zamieszania i przerostu formy nad treścią. Za to wprowadza poczucie, że Laurie ma ogromną świadomość tego o czym śpiewa i do kogo to robi. A przez to odbiorca może się poczuć jak na prywatnym, kameralnym koncercie, gdzieś w zadymionym Nowym Orleanie…

Advertisements
Tagged , ,